Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdzisław Pieniążek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdzisław Pieniążek. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 lipca 2014

Reklama za friko: skuteczny jak mecenas Pieniążek

   Na portalu internetowym „SkutecznyAdwokat.pl …i już wiesz którego wybrać!” jest m.in.  wizytówka radcy prawnego Zdzisława Pieniążka z kancelarii Dolnośląskiej Agencji Finansowej. To były sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Mąż sędzi Urszuli Kubowskiej-Pieniążek, przewodniczącej Wydziału Cywilnego Odwoławczego Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Najprawdopodobniej ojciec (jeśli się mylę, na żądanie natychmiast sprostuję i przeproszę za błędne skojarzenie nazwiska) sędzi Moniki Pieniążek-Kosoń z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia.

   Znacie dowcip o różnicy między radcą prawnym dobrym a znakomitym? Dobry zna prawo, znakomity - sędziów.

   Co do „skuteczności” załatwiania spraw przez mecenasa Pieniążka jestem pewien. On nie tylko zna sędziów - sam był jednym z nich i ma ich w rodzinie.

sobota, 12 lipca 2014

Między nami Pieniążkami

   Pewien znajomy biznesmen, próbujący od jakiegoś czasu poznać kulisy dziwnego orzecznictwa wrocławskiego „wymiaru sprawiedliwości” w sprawach windykacji długów, tropiący m.in. działalność zawodową Urszuli Kubowskiej-Pieniążek (sędzi, przewodniczącej Wydziału Cywilnego Odwoławczego Sądu Okręgowego we Wrocławiu) i jej męża Zdzisława Pieniążka (byłego sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, obecnie radcy prawnego powiązanego z kapitałem finansowym), zwrócił moją uwagę, że sędzią Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia jest Monika Pieniążek-Kosoń.

   Sprawdziłem. Faktycznie: Monika Anna Pieniążek-Kosoń została nominowana na sędzię SR dla Wrocławia-Śródmieścia w 2005 jeszcze przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jest nią tam do dziś. Córka Urszuli i Zdzisława? Próbowałem potwierdzić lub zaprzeczyć, ale natrafiłem na wewnątrzsądową zmowę milczenia.

   Przy okazji sam ustaliłem, że funkcję prezesa zarządu wrocławskiej Dolnośląskiej Agencji Finansowej, zajmującej się „kupnem wierzytelności”, „dochodzeniem należności”, „restrukturyzacją zadłużenia” i „obsługą prawną przedsiębiorstw”, sprawuje Tomasz Kosoń. A w składzie rady nadzorczej tejże DAF jest - wymieniony na pierwszym miejscu, w kolejności niealfabetycznej - Zdzisław Pieniążek…

   Przypomnę, że Urszula Kubowska-Pieniążek to ta sama dama, która dwukrotnie zablokowała możliwość wznowienia postępowania w sprawie moich roszczeń finansowych wobec Zakładu Ubezpieczeń. Oddalając obie skargi, nie uwzględniła zarówno litery ustaw, dotyczącej meritum mojego żądania odszkodowawczego, jak i jednego z wyroków Sądu Najwyższego, dowodzącego trafności mojej interpretacji obowiązujących przepisów.   

środa, 28 maja 2014

Dobroczynność przykrywką?

   Najsampierw dwa teksty archiwalne z mojego ocenzurowango w całości „Bloga weredyka”

SĘDZIOWSKA „POMOCNA DŁOŃ”

   Mało kto wie, że w gmachu wrocławskich sądów przy Podwalu znajduje się również siedziba Fundacji „Pomocna dłoń”. Istnieje ona już ponad 8 lat.

   Głównym celem statutowym tej nikogo nie zatrudniającej na etatcie i nie prowadzącej żadnej działalności gospodarczej organizacji pożytku publicznego jest ratowanie zdrowia i życia ludzi (zwłaszcza dzieci) poprzez wspieranie chorych wymagających nowoczesnego diagnozowania i leczenia, w tym finansowanie zakupów leków oraz specjalistycznego sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego.

   W najnowszym sprawozdaniu zapisano, że w roku 2010 fundacja przyjęła świadczenia pieniężne od ofiarodawców w łącznej kwocie 47.073,51 zł. Zarazem udzieliła pomocy potrzebującym na sumę 51.300 zł, wykorzystując też kasowe rezerwy z lat poprzednich.

   Obecnie prezesem sześcioosobowego zarządu fundacji jest Małgorzata Brulińska (wiceprezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu), a wiceprezesem – Beata Stachowiak (sędzia tamże). Natomiast jedną z trojga członków komisji rewizyjnej jest Urszula Kubowska-Pieniążek (zastępca przewodniczącego Wydziału Cywilnego Odwoławczego SO).

   Wymienione po nazwisku to te same osoby, które w sprawie moich roszczeń finansowych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dały się poznać ze swej przestępczej niezawisłości od ustaw. A tu proszę: tylko pogratulować im dobrego serca!

   PS. Początkowo chciałem się trochę powyzłośliwiać, ale podczas redagowania wpisu udzieliłem sobie reprymendy: „Pismaku, nie bądź sędzią – zachowuj się przyzwoicie”. Poskutkowało…

06.2011
DR JEKYLL & MR HYDE BYWA W KAŻDYM

   Czy można być uosobieniem dobra i zła zarazem? Sędzie Urszula Kubowska-Pieniążek i Beata Stachowiak, kierujące Wydziałem Cywilnym Odwoławczym Sądu Okręgowego we Wrocławiu (od miesiąca ta pierwsza jest przewodniczącą, druga – jej zastępczynią), dowodzą czynami, że i owszem.

   Prywatnie Kubowską-Pieniążek i Stachowiak stać na okazywanie bliźnim serca – co prawda niemal wyłącznie z kręgu samych swoich z miejsca pracy, ale jednak. Obie udzielają się społecznie w działającej już 10 lat Fundacji „Pomocna dłoń”, która zbiera datki (w 2012 zgromadziła 48.489,65 zł z tytułu 1-proc. podatku i innych darowizn oraz z odsetek bankowych), po czym przekazuje je (w 2012 wypłaciła świadczenia na łączną kwotę 32.500 zł) potrzebującym, którzy mają jakieś problemy zdrowotne i jednocześnie ekonomiczne.

   Służbowo Kubowskiej-Pieniążek (członkini komisji rewizyjnej wspomnianego stowarzyszenia) i Stachowiak (będącej jego wiceprezeską) zdarza się okazywać bliźnim również nikczemność, zwłaszcza gdy są nimi ludzie im obcy. Przykładem sprawa moich roszczeń finansowych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w której – rozzuchwalone poczuciem własnej bezkarności i niekontrolowaną przez nikogo spoza ich zawodowej sitwy władzą nad cudzymi losami – orzekły one niezawiśle od ustaw, za to „w imieniu RP”, że okradzenie mnie z forsy, należnej jako pokrzywdzonemu bezprawnymi decyzjami ZUS, nie wymaga wznowienia postępowania sądowego w celu zmiany niesprawiedliwego wyroku (dostałem tylko symboliczne – nierekompensujące nawet kosztów procesu – zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych, bez jakiegokolwiek odszkodowania za wyliczalne co do grosza szkody materialne).

   Widocznie w każdym z nas, bez względu na płeć, jest i doktor Jekyll, i pan Hyde…

05.2013

   A teraz dopisek jak najbardziej aktualny.  

  Zupełnie innym punktem widzenia dzieli się ze mną pewien – znany z imienia i nazwiska – inny pokrzywdzony przez wrocławskich sędziów, który w przeciwieństwie do mnie zna się na biznesie. Mężczyzna ten, działacz Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, próbuje wyjaśniać m.in., czy Fundacja „Pomocna dłoń” ma jakiś związek z dziwnym orzecznictwem w sprawach windykacji długów. W kręgu zainteresowania "detektywa" są: Urszula Kubowska-Pieniążek i jej mąż, były sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, obecnie radca prawny Zdzisław Pieniążek. Będzie afera?